niedziela, 8 grudnia 2013

CodeRetreat 2013 Łódź i wartości edukacyjne

Co gdzie i kiedy

Jeden obraz wart tysiąc słów.

Razem z dwoma innymi prowadzącymi będziemy pomagać każdemu przejść przez ćwiczenia tak aby nauki było jak najwięcej. A jeśli jesteś drogi czytelniku nadal niepewny - poniżej postaram się w tych kilku akapitach zachęcić cię do udziału.

Teoria stojąca za praktyką

To jest prosta a zarazem skuteczna seria ćwiczeń. Wybieramy sobie kilka ograniczeń (np. żadnych ifów) i w trakcie 45 minut staramy się zaimplementować część wybranego problemu z uwzględnieniem tychże ograniczeń. Zazwyczaj w tym miejscu przychodzi czas na jakąś metafarę ze świata karate ale chyba znalazłem coś lepszego - ale to za chwilę.

Jak tak wspominam sobie zeszłoroczne coderetreat i rozmowy wokół tego tematu to oczy me widzą dwa ważne pojęcia, które wydają się być czasem nie do końca zrozumiałe :

  • Proces jest ważniejszy od rezultatu
  • Ograniczenia mają uczyć a nie pomagać

Omówimy je oczywiście w odwrotnej kolejności

Istota treningu

Często ćwiczenia coderetreat porównuje się do ćwiczeń sportowców. Czy to do piłkarza, który godzinami ćwiczy rzuty wolne (nie wiem czy polscy piłkarze ćwiczą godzinami rzuty wolne) czy też skoczka, który godzinami skacze ćwicząc technikę skoku. Można też porównać to do filmu kung fu gdzie młody koleżka spotyka starego dziada, który to okazuje się być mistrzem sztuka walki. Dziadu każe mu walczyć z zasłoniętymi oczyma i młody uczy się wykorzystywać inne zmysły.

Jest być może ciekawsza metafora dla niektórych fanów komputera.

Znałem swego czasu kilku ludzi, którzy bardzo lubili grać w starcrafta. Wchodzili sobie tam online i grali takie nerdowe "mecze". Kosili te kryształy, budowali wojsko i była bijatyka. Wojsko jednostek miało kilka rodzajów i trzeba go było odpowiednio używać w zależności od sytuacji. No i słyszałem takie oto anegdoty, iż ludzie ci spotykali się w kawiarenkach internetowych (tak tak, kiedyś internet był w kawiarenkach) i np. umawiali się, że grają tylko żołnierzykami. Albo, że teraz grają tylko stateczkami latającymi. Po co? Otóż w trakcie normalnej gry i wojennej zawieruchy nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się szansa zaatakowania bazy przeciwnika a ty masz tam obok pod ręką trzech żołnierzyków. Czy coś w tym stylu.

Podobne prawa działają na coderetreat. Mamy np. ograniczenie Klasy tylko typu "immutable". Nie oznacza to, że pisanie klasy "Immutable" (żaden słownik nie zwraca mi słowa "niemutowalne" jako poprawnego) są zawsze i wszędzie absolutnie najlepsze. Ćwiczymy po prostu umiejętność pisania klas, które nie mogą mieć żadnych seterów ani innych metod zmieniających stan - czyli witaj łatwiejsza wielowątkowościo i żegnajcie dziwne błędy.

Albo ograniczenie dwa pola na klasę - znowu można łatwo znaleźć ot choćby jeden przykład gdzie to jest niedoskonałe ale stawiając sobie to ograniczenie ćwiczymy pisanie bardziej skonkretyzowanych klas (czyli takich leżących na przeciwnym biegunie niż coś ala *Manager" czy "*Helper" czy inne gówna)

Refleksja procesu

Zacznijmy od dwóch okładek bardzo ciekawych książek :

Każda z nich opisuje "talent" czy "uzdolnienie" (ba - nawet geniusz) jako wynik pewnego procesu a nie wartość wrodzoną danej jednostki. Stoi to w pewnej sprzeczności z tym je**anym ku*wa w du*e popularnym dziś poglądem jakoby ludzkość byłą mieszanką nielicznych liderów otoczonych szarymi masami.

A prawda jest taka, że od najmłodszych lat patologiczny system szkolnictwa a później idiotyczny systemy motywacyjne a korporacjach zabijają w ludziach naturalną pasję tworząc legiony uciekinierów mentalnych szukających azylu w grach komputerowych,serialach TV czy innych używkach. Nie musi tak być.

To jest szalenie złożony proces ale tutaj napiszmy, że aby odnieść wartości z nauki, złapać taki "cug pasji" i poczuć jak nasza wiedza,umiejętności a nawet tożsamość ewoluują - musimy się skupić nie tylko na rezultatach ale i na procesie dochodzenia do nich. To jest znowu mało popularne w świecie Zachodu gdzie "liczą się rezultaty" a na przykład Wschodnia medytacja chyba dopiero wtedy zdobyła pewną popularność gdy zdobyła taką otoczkę "techniki" zwiększenia swojego "performensu"

To jest fajnie opisane w "The talent code". Otóż poza neuronami czy komórkami glejowymi jest jeszcze jedna ciekawa substancja. Mowa o Otoczce Mielinowej, która przyśpiesza połączenia pomiędzy neuronami. Zasada działania jest chyba podobna do akceleratorów cząstek gdzie pole magnetyczne przyśpiesza owe cząstki w odpowiednich tunelach. Wierząc autorowi na słowo - aby zbudować efektywniejsze połączenia nerwowe niezbędna jest autorefleksja nad tym co robimy. Trudno o to w standardowym środowisku pracy gdzie w dobie agresywnych dedlajnów nadszedł "czas napierdalania".

Na koniec

Toteż każdego zachęcam do wzięcia udziału. Na chwilę obecna zostało 14 miejsc.

*      *      *

niedziela, 1 grudnia 2013

Wzorzec Stan w inny sposób

Był swego czasu taki kabareciarz, zwący się Stan Tutaj ale to nie ma żadnego związku z tym artykułem gdyż ja chcę opisać wzorzec Stan tutaj.

Stan

Na necie ilustrację dla tego wzorcu stanowi przykład z włącznikiem światła, który jest totalnie nieludzki tak jak dzisiejsze czasy. Lepszym pomysłem jest wykorzystanie stanu pięknego związku uczuciowego łączącego dwie istoty ludzkie (zazwyczaj o odmiennej płci ale nie wnikam). Dla uproszczenia ograniczymy się do tych dwóch :
  • Kocha
  • Nie Kocha
A zapomnimy o tych stanach :
  • To skomplikowane
  • Graliśmy w słoneczku ale jeszcze ze sobą nie chodzimy

Kod

W obiektówce tworzyło się obiekt, który opakowywał dostęp do stanu i takie tam. Czyli tutaj mielibyśmy coś co symbolizuje związek (miłosny nie Radziecki) i zmiany jego stanu. Ale można też inaczej - zaimplementujmy zmianę stanu... bez zmiany stanu.
def kocha(licznikLudowy:Int):String= if(licznikLudowy==0) "Kocha" else nieKocha(licznikLudowy-1)
def nieKocha(licznikLudowy:Int):String=if(licznikLudowy==0) "Nie Kocha" else kocha(licznikLudowy-1)

kocha(10)                                       //> res0: String = Kocha
kocha(11)                                       //> res1: String = Nie Kocha
Niby fajnie ale teraz się wywali :
 kocha(100000)                                   //> java.lang.StackOverflowErrorSexuNieBedzie

Niestety nie starczyło miejsca na stosie na tyle wywołań tychże dwóch funkcji (stos w informatyce to miejsce gdzie pali się czarownice).

Trampolina

Internet zna rozwiązania tego problemu z zastosowaniem techniki zwanej trampoliną (albo czymś co się wymawia podobnie ale znaczy coś zupełnie innego). Idea jest taka aby ograniczyć skoki do kilku komórek na stosie - czyli takie "Tail recursion" dla kilku funkcji na raz.
def kocha(licznikLudowy:Int):TailRec[String]= if(licznikLudowy==0) done("Kocha") else tailcall(nieKocha(licznikLudowy-1))
def nieKocha(licznikLudowy:Int):TailRec[String]=if(licznikLudowy==0) done("Nie Kocha") else tailcall(kocha(licznikLudowy-1))

kocha(100000).result                            //> res0: String = Kocha

Typ zwracany to już nie jest zwykły string ale String opakowany w TailRec. No i metody wywołujemy poprzez done i tailcall. Będę musiał kiedyś doczytać jak pogrubia się tekst w tej kolrowaczce do kodu.
*      *      *

niedziela, 24 listopada 2013

Wzorzec Command w inny sposób

Ponieważ nie umiem wymyślić ciekawego wstępu do artykułu o wzorcu projektowym dlatego nie tak od razu przejdę do rzeczy. Doszło do mnie kilka opinii (zwłaszcza wczoraj przy wódzie - ja tam dużo nie piję bo to nie jest zdrowe ale inni tak), że poprzedni wpis był za długi i było w nim za mało cycków. Po pierwsze to ludzie wstydźcie się bo takie uwagi są w ogóle bardzo bardzo niedobre, bardzo bardzo złe. Po drugie chociaż bardzo bym chciał to jednak wydaje mi się, że nie mogę sobie wklejać losowych cycków (nawet tych sztucznych) z internetu bo to łamie jakieś tam prawa autorskie. Pozostaje mi tylko nauczyć się rysować cycki w paincie co może nie być złym pomysłem zważywszy na to, że zawsze kiedy koloruję ramki tabelek w css odczuwam niesamowity relaks i spadek ciśnienia krwi.

Wzorzec command bardziej funkcyjnie

Na Wikipedii wzorzec jest opisany i jest nawet przykład w scali - ale ów przykład wydaje mi się trochę lewy :http://en.wikipedia.org/wiki/Command_pattern

Jakby to można było napisać inaczej ?

 type Command = () => Unit
 type KanalInformacji= String=>Unit
Na początku dla porządku zadeklarujmy dwa typy. Ponieważ komenda standardowo ma metodę execute, która nic nie zwraca, więc i tutaj mamy "funkcję" bezzwrotną i bezparametrową. A KanalInformacji to taki typ dla bajeru, że niby wysyłamy coś kanałem informacji. Dodatkowo ostatnio przeczytałem, że posługując się innymi językami ludzie używają trochę innych rejonów w mózgu, więc taki ponglish może być ciekawym sposobem aby zyskać nową perspektywę

 class Egzekutor {
    var historia: Vector[Command] = Vector()
  
  def execute(command:Command)={
   historia=historia :+ command
   command()
  }
  
  def replay()={
   historia.foreach(_.apply)
  }
  }
W odróżnieniu od filmu z Arnoldem powyższy egzekutor po prostu wykonuje komendy i zapisuje je w historii coby replaya strzelić jak trza.

def commandFunction(kanalInformacji:KanalInformacji)(wiadomosc:String)()={
  kanalInformacji(wiadomosc)
}     
def wyslijNaEkran(wiadomosc:String)=println(wiadomosc)
val ekranCommand=commandFunction(wyslijNaEkran)_
val ekranONCommand=ekranCommand("ON")
val ekranOFFCommand=ekranCommand("OFF")
To jest bardzo ale to bardzo ciekawy fragment. PNie wiem jak w tej kolorowance kodu pogrubić konkretne fragmenty także powiem na co trzeba zwrócić uwagę
  1. Trzecia para nawiasów w pierwszej linii. To jest potrzebne aby po wywołaniach w liniach 6 i 7 nie otrzymać wartości a funkcję bezparametrową : ekranONCommand : () => Unit = <function0>. Jeśli można inaczej to ja nie znam.
  2. W linii piątej jest na końcu taki podkreślnik, który oznacza, że aplikujemy tylko pierwszy argument do funkcji i w wyniku mamy : ekranCommand : String => (() => Unit) = <function1>
  3. I generalnie jest zajebista kompozycja. Można sobie tworzyć wiele kanałów komunikacji i wysyłać wiadomości

    egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.execute(ekranOFFCommand)        //> OFF
 egzekutor.execute(ekranOFFCommand)        //> OFF
 egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.replay                          //> ON
                                                  //| ON
                                                  //| OFF
                                                  //| OFF
                                                  //| ON
I elegancko:

Posłowie (W sensie literackim a nie ci złodzieje!)

No i widzimy, że można sobie ładnie zaimplementować wzorzec Command przy pomocy funkcji. Nie wiem czy to tutaj przedstawiłem w 100% pokrywa się z klasycznym wzorcem ale tak w głębi serca mnie to jebie. Pozostaje jeszcze jedna kwestia - co jeśli nie znasz scali i nie możesz rozszyfrować co w tym kodzie jest popisane? Nie przejmuje się - kim jesteś? JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!!!!

*      *      *

poniedziałek, 11 listopada 2013

Programowanie NIeobiektowe

Proponując coś sprzecznego z obiegową opinią - bez względu czy opiera się ona na faktach czy na folklorze ludowym - narażamy się na zmasowany ostrzał z trololo-katiuszy. Na przykład dzieląc się w niektórych wsiach opinią, że niektórzy Niemcy to tak naprawdę mili i uczynni ludzie , zapewne zostaniemy odprowadzeni na widłach do najbliższego dworca PKP (zwłaszcza 11 listopada). Podobnej klasy odpowiedzi mogą nas spotkać na niektórych forach gdy wspomnimy, że są obok rozwiązań obiektowych są inne - nieobiektowe - które też mogą być dobre.

Najpierw zachęta. W Javie 7 chcemy posortować listę Stringów w odwrotnej kolejności. Użyjemy obiektu typu Comparator :

List<String> elements=Arrays.asList("1","2","3");

Collections.sort(elements,new Comparator<String>() {

   @Override
   public int compare(String o1, String o2) {
    return o2.compareTo(o1);
   }
});

for (String element : elements) {
  System.out.println(element);
}

W Javie 8 uzyska się to samo przy pomocy czegoś mniej obiektowego. Po ogarnięciu nowej składni powinno być znacznie czytelniej :

List<String> elements=Arrays.asList("1","2","3");

Collections.sort(elements, (s1, s2) -> s2.compareTo(s1));

elements.forEach( word-> { System.out.println(word); } );

Albo takie coś, filtrowanie i konwersja Stringów do Intów w Javie 7

List<String> elements=Arrays.asList("1","22","11","4444","3","33");

List<Integer> filteredList=new ArrayList<>();

for (String element : elements) {
 if(element.length()==2){
  filteredList.add(Integer.parseInt(element));
 }
}

for (Integer integer : filteredList) {
 System.out.println(integer);
}

I to samo w Javie 8

List<String> elements=Arrays.asList("1","22","11","4444","3","33");

List<Integer> result=elements.stream().filter(e->e.length()==2).map(e->Integer.parseInt(e));

result.forEach( word-> { System.out.println(word); } );

Paradygmaty

Do niedawno żyłem w świadomości, że są tylko dwie szkoły programowania. Pierwsza to ta lśniąca będąca synonimem jakości czyli programowanie obiektowe. Druga uprawiana przez mniej zdolnych ludzi, którzy nie rozumieją jak się programuje obiektowo - programowanie proceduralne. Okazuje się, że jednak nie bo oto jeden z wielu podziałów na paradygmaty wygląda tak :

Otóż poza programowaniem obiektowym i proceduralnym, które są zgrupowane pod kategorią Imperatywne - jest jeszcze jedna kategoria Deklaratywne, w której mamy podkategorię zwaną Programowaniem Funkcyjnym.

Powyższy diagram był dla mnie nie lada zaskoczeniem ( jak to mawiają amerykanie w pornolach "I didn't see it coming" ). Przez dłuższy czas myślałem, że proceduralne,strukturalne czy funkcyjne to jeden ch.. i generalnie ostatni wysyp książek na temat Programowania Funkcyjnego jest spowodowany tym , że rynek lektur obiektowych już się nasycił. I znowu byłem w błędzie. Programowanie Funkcyjne to zupełnie inna para kaloszy i w zasadzie powstało jeszcze przed komputerami zbudowanymi z lamp elektronowych.

Jak to się dzieje, że OOP jest tak popularne? Moim zdaniem aby to zrozumieć należy uzupełnić rysunek o najpopularniejszy obecnie paradygmat w polskich biedronkach informatycznych (a przynajmniej łódzkich)

Otóż wiele osób tonąc w otchłani syfu generowanego przez nierealne deadlajny i pseudo-metodyki projektowe w geście rozpaczy wyciąga rękę po ratunek. I teraz następuje coś takiego jak robienie kroku stojąc pośrodku bieguna północnego czyli gdziekolwiek nie pójdziemy to idziemy na południe. Jeśli dana osoba trafi na materiały o poprawnym podejściu obiektowym to rzecz jasna poprawi jakość kodu technikami obiektowymi (i jest na dobrej drodze aby stać się fanatykiem obiektowym). Jeśli ktoś dla odmiany zacznie stosować poprawnie podejście funkcyjne to również poprawi jakość projektu (i jest na dobrej drodze aby stać się fanatykiem funkcyjnym). Tak czy inaczej idziemy na południe. A, że przynajmniej wśród programistów Javy programowanie obiektowe jest najpopularniejsze to uzyskujemy efekt dodatniego sprzężenia zwrotnego : "Coraz więcej osób używa windowsa gdyż windows jest najpopularniejszy"

Póki kod jest nieczytelny to nie ma znaczenia, którego podejścia użyjemy ponieważ kod o wielkości 10000 linii jest zwyczajnie zjebany bez względu an to czy jest w klasie, funkcji czy procedurze. Dopiero jak to się ogarnie można zastanowić się, które podejście ma jakie zalety.

Jakkolwiek warto tu wspomnieć o jednej ciekawej anomalii w kontekście teorii "Wszystko jest obiektem" - najpopularniejsza i najbardziej przenośna biblioteka Javy wszech czasów nazywa się StringUtils

Programowanie nieobiektowe

Nie chcę nazywać tego paragrafu Programowaniem funkcyjnym gdyż cały czas nie jestem pewny czy moje rozumienie tego tematu jest poprawne. Tak czy inaczej to co mnie uderzyło w trakcie nauki PF to ilość zaufania jakim trzeba obdarzyć autora danego źródła zanim pokaże on jakieś zastosowanie, które mogę użyć w swojej codziennej pracy. Zazwyczaj trzeba cierpliwie odczekać trochę teorii matematycznych oraz przebrnąć przez masę epickich przykładów z szukaniem liczb nieparzystych w zbiorze.

To co spróbuje zrobić poniżej to wyjście od jakiejś tam konstrukcji obiektowej i zakończenie na czymś co ma w zamierzeniach być rozwiązaniem funkcyjnym.

Wizytator

To tak, na początek mamy jakiś obiekt przechowujący kolekcję innych obiektów. Chcemy bez ujawniania jak ta kolekcja jest zaimplementowana dać możliwość operowania na niej w sposób wszelaki. Z tego co pamiętam takie coś robi się przy pomocy wzorca wizytator

public class Company {

 private List<? extends User> users;

 public List<String> visitAll(Visitor visitor){
   List<String> resultList=new LinkedList<>();
   for (User user : users) {
     String result=visitor.apply(user);
     resultList.add(result);
   }
   return resultList;
 }
}
public interface Visitor {
   String apply(User user);
}
public class CapitalizingFirstNameVisitor implements Visitor{

  @Override
  public String apply(User user) {
   return capitalize(user.getFirstName());
  }

  private String capitalize(String firstName) {
   return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0))     +firstName.substring(1);
  }
}

Firma ma użytkowników i bez zdradzania tego "w jakiej formie ich ma " pozwala wizytatorowi na manipulacje. W przykładzie powyżej wizytator zwróci listę imion wszystkich użytkowników z Pierwszą literą WIELKĄ (tak jakby ktoś zapomniał przy rejestracji.) Testowanie tego je proste bo to nie ma żadnego stanu ani zależności czyli nic mokować nie trza

@Test
public void shouldCapitalizeFirstName() {
//given
User user=new StandardUser("firstName", "lastName");

//when
String result = new CapitalizingFirstNameVisitor().apply(user);

//then
assertThat(result).isEqualTo("FirstName");
}

Pojawia się powtórzenie w kodzie

public class Category {

private List<Product> products;

public List<String> visitAll(Visitor visitor){
 List<String> resultList=new LinkedList<>();
  for (Product product: products) {
   String result=visitor.apply(product);
   resultList.add(result);
  }
  return resultList;
 }
}

Struktura jest podobna ale deklaracja typów w metodzie wizytatora będzie inna. Na początek postarajmy się użyć wspólnego interfejsu

public interface Visitor<A,B> {
 B apply(A input);
}

public class CapitalizingFirstNameVisitor implements Visitor<User,String>{

@Override
public String apply(User user) {
 return capitalize(user.getFirstName());
}

private String capitalize(String firstName) {
 return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0)) +firstName.substring(1);
}
}

I mamy już jakąś reużywalność (jeśli takie słowo w ogóle jest w języku polskim)

public class Category {

private List<Product> products;

public List<String> visitAll(Visitor<Product, String> visitor){...}

}

public class Company {

private List<? extends User> users;

public List<String> visitAll(Visitor<User, String> visitor){...}

}

To tyle jeśli chodzi o interfejs ale cały czas jest problem z implementacją. Jeśli np. chcemy zamienić pierwszą literę nazwy produktu na WIELKĄ to kawałek kodu nadal się będzie powtarzać :

public class CapitalizingProductNameVisitor implements Visitor{

 @Override
 public String apply(Product input) {
  return capitalize(input.getName());
 }

 private String capitalize(String firstName) {
  return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0)) +firstName.substring(1);
 }
}

Jeśli ktoś stracił wątek to powtarza się ta prywatna metoda zwiększająca pierwszą literę wyrazu (implementacje z netu skopiowałem)

Repeatability

I co teraz można zrobić? Popularne kroki to np. napisanie StringUtils - a jak. Inni mogą kombinować z wraperam RichString (bardziej obiektowo) albo bezstanowym FirstLetterKapitalizer (też bardziej obiektowo).

Ale pomyślmy teraz o bardzo ciekawym przypadku. Co jeśli mam teraz taką klaskę, która enkapsuluje kolekcję tytułów książek i chcę mieć wizytatora, który zwiększy pierwszą literę każdego tytułu.



public class CapitalizingFirstLetterVisitor implements Visitor<String,String>{

@Override
public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
}

Czyli nie żadne Utilsy czy dziwne wrappery ale kolejny Wizytator. Jak teraz zrobić aby użyć tej funkcjonalności w pozostałych wizytatorach. Czas pomyślenia nad jakimś zunifikowanym sposobem kompozycji wizytatorów aby można było zrobić coś takiego :

public interface Visitor<A,B> {
B apply(A input);

<C> Visitor<A,C> andThen(Visitor<B,C> secondVisitor);
}

Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Mamy wizytator który przekształca typ A na B , V1:A=>B i drugi , który zamienia B na C , V2:B=>C . Ponieważ pierwszy zwraca to co drugi przyjmuje na wejściu toteż można napisać coś takiego V3 = V1.andThen(V2) czyli V3 : A=>C.

Teraz mamy :

  • V1 - zwraca imię użytkownika User=>String
  • V2 - Zwiększa pierwszą litere wyrazu String=>String
  • V3 - Zwraca imię użytkownika z zamianą pierwszej litery na wielką User=>String
Podobnie można zrobić dla produktu z "reużyciem" V2 (nie mylić z niemiecką rakietą balistyczną).

Przypomina to znane wywołanie z powłoki popularnego systemu ps -ax | grep java , które jest możliwe gdyż pierwsza instrukcja nie jest w żaden sposób powiązana z kolejną (poza typem). Czyli mamy :

Atomowe operacje (high cohesion?)

public class ProductModule {

 public static final Visitor<String, String> capitalizeFirstLetter=new  GeneralVisitor<String, String>() {

   @Override
   public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
 };

 public static final Visitor<Product, String> retrieveProductName=new  GeneralVisitor<Product, String>() {

   @Override
   public String apply(Product input) {
    return input.getName();
   }
 };
....

}

Linia produkcyjna (low coupling?)


public static final Visitor<Product, String> capitalizeProductName=retrieveProductName.andThen(capitalizeFirstLetter);

Jak to zaimplementować ?


public abstract class GeneralVisitor<A,B> implements Visitor<A, B> {

 @Override
 public <C> Visitor<A, C> andThen(final Visitor<B, C> secondVisitor) {
  return new GeneralVisitor<A, C>() {

     @Override
     public C apply(A input) {
        B firstResult = GeneralVisitor.this.apply(input);
        return secondVisitor.apply(firstResult);
     }
  };
 }
}

Po pierwsze to nie ma coś się bać tej konstrukcji gdyż jest to konstrukcja biblioteczna. Podobnie wiele osób skutecznie używa Listy w javię bez zbędnego interesowania się jak to tam jest zaimplementowane. A druga kwestia to GeneralVisitor.this.apply(input); jest sposobem na wywołanie this na klasie zewnętrznej.

V1 andThen V2 działa tak, ze najpierw jest wywołane V1 a potem V2. Można też w drugą stronę - V1.compose(V2) - najpierw V2 potem V1.


@Override
public <C> Visitor<C, B> compose(final Visitor<C, A>  firstVisitor){
  return new GeneralVisitor<C, B>() {

   @Override
   public B apply(C input) {
    A firstResult = firstVisitor.apply(input);
    return GeneralVisitor.this.apply(firstResult);
   }
  };
}

Grunt aby typy się zgadzały.

public class TextModule {
public static final Visitor capitalizeFirstLetter=new GeneralVisitor() {
   @Override
   public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
 };

 public static final Visitor addPrefix=new   GeneralVisitor() {

  @Override
  public String apply(String input) {
   return "some prefix "+input;
  }
}; 

out.println(capitalizeFirstLetter.andThen(addPrefix).apply("input text"));
//some prefix Input tekst

out.println(capitalizeFirstLetter.compose(addPrefix).apply("input text"));
//Some prefix input tekst

Wstrzykiwanie parametrów

Co jeśli wezmę Wizytatora "addPrefix" z poprzedniego przykładu i będę chciał dodać możliwość ustawiania prefixu?


@Override
public static final TwoArgumentVisitor<String, String, String> addPrefix=new TwoArgumentVisitor<String,String,String>() {
  @Override
  public String apply(String prefix, String text) {
    return prefix+text;
  }
};

public static void main(String[] args) {
 out.println(addPrefix.apply("https://","www.wp.pl"));
 //  https://www.wp.pl
}

Idziemy dalej. Chcę mieć możliwość ustawienia jednego parametru ale tylko raz. Czyli coś jak konfiguracja. Wtedy jeden moduł może konfigurować protokół a inny użyje prekonfigurowanych wizytatorów do budowy URLa


@Override
Visitor<String, String> secureUrl=addPrefix.partiallyApply("https://");

Visitor<String, String> unsecureUrl=addPrefix.partiallyApply("http://");

Visitor<String, String> filetransferUrl=addPrefix.partiallyApply("ftp://");


public static void main(String[] args) {
out.println(secureUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> https://www.wp.pl
out.println(unsecureUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> http://www.wp.pl
out.println(filetransferUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> ftp://www.wp.pl
}

I kodzik dla funkcji bibliotecznej :

public abstract class TwoArgumentVisitor<A,B,C> {

 public abstract C apply(A firstArgument,B secondArgument);

 public Function<B, C> partiallyApply(final A fixedArgument) {
  return new GeneralFunction<B, C>() {

   @Override
   public C apply(B variableArgument) {
    return TwoArgumentVisitor.this.apply(fixedArgument, variableArgument);
   }
  };
 }
 
}

Budowanie z cegiełek

Mając wspomniane wizytatory, możemy łatwo budować coraz to bardziej skomplikowaną funkcjonalność

Visitor<String, String> navigateUserToPurchase=new GeneralVisitor<String, String>() {

  @Override
  public String apply(String userName) {
   return "domain/purchase?name="+userName;
  }
};
   
public static final Visitor<User, String> secureUserNavigation
=getUserFirstName
.andThen(navigateUserToPurchase)
.andThen(secureUrl);
   
out.println(secureUserNavigation.apply(new StandardUser("Czesiek","Kowalski")));
// -> https://domain/purchase?name=Czesiek 

Prawdziwe nazwy

Jakby ktoś nie zgadł to Visitor => Function gdzie Function:A=>B

f andThen g → g(f(x)) ; f compose g → f(g(x))

public interface Function<A,B> {
   B apply(A input);

   <C> Function<A,C> andThen(Function<B,C> secondVisitor);

   <C> Function<C, B> compose(Function<C, A> secondVisitor);
}

Jeszcze jedno powtórzenie

List<? extends User> users=Arrays.asList(
 new StandardUser("roman","Cichocki"),
 new StandardUser("stefan","Zabłocki"));
 Company company=new Company(users);

List<String> names = company.visitAll(new CapitalizingFirstNameVisitor());

for (String name : names) {
 System.out.println(name);
}
   
List<Product> products=Arrays.asList(
  new Product("dietanabol"), 
  new Product("hyper protein 120%"));
  Category category=new Category(products);

  List<String> names = category.visitAll(new CapitalizingProductNameVisitor());

for (String name : names) {
  System.out.println(name);
}  

Co zastępujemy zwykłym :


public class FunctionalList<A> {

 private List<A> elements;

 public <B> List<B> map(Function<A, B> function){
  List<B> resultList=new LinkedList<>();
  for (A element : elements) {
   resultList.add(function.apply(element));
  }
  return resultList;
 }

 public void foreach(Function<A> function){
  for (A element : elements) {
   function.apply(element);
  }
 }
}   

Co nam daje Java 8

Można wywalić masę boilerplaejtu

FunctionalList products=
new FunctionalList<>(Arrays.asList(
 new Product("Rocket Fuel"), 
 new Product("Amino Juice"))
);

products.foreach(new VoidFunction() {
  @Override
  public void apply(Product input) {
    System.out.println(input.getName());
  }
}
);

I dostajemy

FunctionalList products=
new FunctionalList<>(Arrays.asList(
 new Product("Rocket Fuel"), 
 new Product("Amino Juice"))
);

products.foreach(
  input → out.println(input.getName())
);

Ciekawsze zastosowanie - Loan Pattern (Scala)

def withPrintWriter(file: File, 
op: PrintWriter => Unit) {
    val writer = new PrintWriter(file)
    try {
      op(writer)
    } finally {
      writer.close()
    }
  } 

withPrintWriter(
    new File("date.txt"),
    writer => writer.println(new java.util.Date))

withPrintWriter - funkcja biblioteczna i technicznie można pisać bezpieczny kod bez try/catch/finally (jawnie)

Enkapsulacja

Ponieważ mamy tutaj do czynienia z programowaniem deklaratywnym ("tu masz przepis i zrób jak ci wygodnie") to jest dużo miejsca na optymalizacje

public class ParallelFunctionalList<A> {

 private List<A> elements;

 public <B> List<B> map(Function<A, B> function){
  List<B> resultList=new LinkedList<>();
  for (A element : elements) {
   resultList.add(function.apply(element));
  }
  return resultList;
 }

 public void foreach(Function<A> function){
    //elements.split
  //use Fork-join on elements
 }

Zakońćzenie

  1. Czy używam tego w praktyce? - Tak, scala + FunctionalJava dla Javy 7
  2. Kto jest największym hejterem OOP? - Chyba ten pan : http://pl.wikipedia.org/wiki/Rich_Hickey
  3. Kto jest największym hejterem FP? - Wydaje mi się, ze wszelkiej maści analityce od UMLa
  4. Czy można używać OOP + FP? - Moim zdaniem tak i dlatego polecam Scalę
  5. Czy muzyka w filmie na początku jest tam umieszczona legalnie? - Według Youtuba nie i dlatego zablokował dźwięk dla odbiorców z Niemiec
  6. Dlaczego sam sobie odpowiadasz na pytania? - To zapewne początki Schizofrenii
  7. Myślisz, ze ktoś doczyta to do końca? - Nichuja
*      *      *

poniedziałek, 4 listopada 2013

Zdjęcia z mobilizacji

Zdjęcia z mobilizacji

Blogi

Na razie znalazłem jeden wpis :
http://nazargargol.com/2013-mobilization-3-conference-lodz/

Jak ktoś jeszcze ma coś na swoim blogu w tym temacie i chce się podzielić to niech się podzieli.

Scala na courserze

Jutro zaczyna się nowy kurs z udziałem scali :
https://www.coursera.org/course/reactive

*      *      *

niedziela, 20 października 2013

Warsjawa 2013 - Scala i AngularJs

Wstęp

<?php echo $generycznyWstępPochwalnyPoKonferencji ?>

Scalania - wydanie specjalne - Jacek Laskowski

Jacek ma tak rozwinięte zdolności prezentacyjne, że nawet jeśli jego kod nie kompiluje się z niewiadomego powodu to i tak jest w stanie zrobić z tego interesujący punkt programu :)

Generalnie z tego co zauważyłem aby chcieć się nauczyć czegoś nowego trzeba przekonać swój umysł do tego, iż to coś może się przydać i tutaj mamy dwa podejścia :

  • dużo teorii+jakieś ćwiczenia
  • ćwiczenia przeplatane teorią pomagającą je rozwiązać
Na całe szczęście scalania przyjęła drugą formę dzięki czemu jest ciekawie i mamy efekt "o k***a minęła już godzina" zamiast "o k***a minęło dopiero 5 minut". Jest minimum teorii i od razu zabieramy się do zadania. Czas jest ograniczony i całe szczęście - dzięki temu grupy się nie de synchronizują.

Później dyskusje o kodzie i jest git.

Pozostaje jeszcze jedno fundamentalne pytanie - Po co uczyć się Scali . Odpowiemy sobie na to za chwilę ale najpierw umieszczę obrazek aby przerwać monotonię ciągłości tekstu.

Po co uczyć się Scali.

Po pierwsze jest to technologia, która ma o wiele większe możliwości od Javy. Ten aspekt okaże się krytyczny gdy nadejdzie dzień ( a wieżę, że nadejdzie) gdy o konkurencyjności produktu będzie w dużej mierze decydowała technologia użyta do jego wytworzenia a nie minimalizacja ilości błędów w projektach popełniana przez ludzi którzy chcieliby sobie pozarządzać. Nie wiem jak ta sytuacja wygląda w skali całej Polski ale w Łodzi do niedawna było tak, że jak chciałeś sobie kupić mieszkanie+samochód na raty i do tego pojechać na jakieś wakacje to trzeba było uciekać na lepiej płatne pozycje gdzie twoim obowiązkiem było napierdalać jakieś szlaczki w powerpointach i udawać, że potencjalny sukces projektu to głównie twoja zasługa. Wydaje mi się, że trzeba chwilę poprogramować w Javie&Spółka aby odczuć jej ograniczenia - a jeśli robi się uskok ze ścieżki programistycznej po 3 latach aby zostać "JuniorBrandManager" to taki efekt dana osobę ominie. Osobiście subiektywnie odczuwam, że sytuacja się poprawia i zawód programisty zaczyna cieszyć się w naszym mieście coraz większym szacunkiem.

Scala jest trudniejsza od Javy co z jednej strony stanowi pewną przeszkodę w jej adaptacji bo jeśli odpowiednia ilość osób an rynku nie będzie znała tej technologii to firmy nie będą chciały robić przy jej pomocy projektów ( Dlatego kolejny plus dla inicjatyw typu scalania za szerzenie świadomości pośród społeczności). Z drugiej strony ta trudności nauki jest pochodną ogromnych możliwości Scali i stanowi pewien filtr, przez który mogą przejść jedynie osoby dysponujące określoną wiedzą. I może to co tutaj napiszę nie zabrzmi jakoś poprawnie politycznie ale właśnie ta trudność nauki może sprawić, że praca nie będzie uciekać dalej na wschód gdy zarobki w Polsce będą sukcesywnie rosnąć. A to dzięki temu ,że programiści tutaj w Polsce będą w stanie zagwarantować większą produktywność niż X razy tańsi programiści gdzieś tam na wschód.

I kolejny argument, o którym do niedawna nie miałem pojęcia. Scala to już nie jest jakiś tam projekt naukowy z uczelni ale produkt przemysłowy! Martin Odersky dostał kasę i założył firmę Typesafe, która wspiera rozwój Scali. Do tego w zarządzie zasiadł Rod Johnson - to ten, który stworzył Springa. Mając ogromny bagaż doświadczenia zapewne wie jak sprawić aby dana technologia osiągnęła sukces biznesowy. Wygłosił dosyć ciekawy wykład przy okazji ostatnich ScalaDays : http://parleys.com/play/51c1ffe7e4b0d38b54f46231/chapter0/about - kilku nerdom się nie spodobało ale cóż - prawda czasem boli.

AngularJs - Michał Ostruszka

Bardzo pouczający warsztat. Może w końcu uda nam się w firmie stworzyć jakieś porządne testy do javascriptu - na razie jest ciężkie selenium plus średnio wygodne testy Jasminy zagnieżdżone w htmla. Angular ładnie oddziela javascript od htmla i nie ma tego bólu. Do tego sam narzuca pewne poprawne praktyki jak dzielenie kodu na moduły. Na razie moja znajomość tematu jest zbyt mała abym napisał coś więcej ale już zaczęliśmy to cudowdrażać w naszym projektu. Ogólnie warsztat git.

Coś z innej beczki

Chłopaki rzucili ostatnią partię biletów na Mobilization3 - można się rejestrować tutaj : http://2013.mobilization.pl/registration/

Coś z zupełnie ale to zupełnie innej beczki

W zeszłym tygodniu pojawiła się wiadomość, iż naukowcy z jednego z uniwersytetów odkryli, że zarówno hipokamp jak i wątroba potrzebują białka zwanego "PPARalpha" do poprawnej pracy. Hipokamp potrzebuje go do tworzenia nowych "struktur pamięci" zaś wątroba do spalania tłuszczu. Im bardziej zatłuszczony jest organizm tym więcej tego białka potrzebuje wątroba - podprowadzając je hipokampowi - więcej info tutaj : http://www.livescience.com/40440-your-liver-may-be-eating-your-brain.html

Także wbrew mitom z holyłudu - narzucając na siebie dwudziesto-centymetrowy skafander tłuszczowy wcale nie stajemy się romantycznymi bohaterami z bujnym życiem wewnętrznym ale przeciętnymi ludźmi z upośledzoną pracą mózgu. Także wio na siłownie i nie opierdalać się!

niedziela, 6 października 2013

Obiektowe i funkcyjne obszary mózgu

Jeśli przyjmiemy dosyć ciekawe definicje programowania obiektwego i funkcynego podane w tej oto prezentacji :

czyli :
  • Programowanie obiektowe - obiekty jako podstawowe funkcje abstrakcji
  • Programowanie funkcyjne - funkcje jako podstawowe funkcje abstrakcji
to może okazać się, że różnica jest nie tylko w tym z jakich "klocków" (nie mylić z klockami lego albo wc) będzie zbudowany system ale również w tym jak będzie odbierał go nasz mózg.

Lingwistyka w służbie narodu

A to dlatego, iż kilka lat temu (zdaje się, że w 2010) dwójka hiszpańskich psychologów (z nazwiskami, które nikomu nic nie powiedzą) i Niemiecki neurolog (z nazwiskiem, które...) postanowiła poskanować mózgi ludzi uczących się rzeczowników oraz czasowników i zobaczyć co z tego wyjdzie.

Gdy ludzie leżeli sobie słodko w romantycznej komorze do skanów słyszeli takie zdania jak : Otworzyłem amelinium aby wsiąść do samochodu , Otworzyłem amelinium by przepuścić kobietę w ciąży - wtedy z kontekstu mozna wywnioskować, iż amelinum to coś ala drzwi.

Podobnie z czasownikami - Byłem głodny, więc farełałem puszkę z fasolą , Farełałem drzwi od samochodu - tutaj farełać oznacza "otworzyć"

Według badań przy nauce tych dwóch słów pracują u nas inne części móżgu. Rzeczowniki (czyli obiekty) - obszar mózgu odpowiedzialny za procesowanie wizualne , kategoryzowanie, rozpoznawanie twarzy (to ciekawe). Zaś za rozpoznawanie czasowników(Funkcji) odpowiedzialne były obszary "od gramatyki" i jakieś tam jeszcze.

Wnioski

Ponieważ to na razie ciekawostka także żadnych praktycznych wniosków na chwilę obecną nie ma. W artykule do którego link będzie (jeśli tylko nie zapomnę) na samym dole naukowcy deklarują, że podobno znaczenie rzeczowników łatwiej wyłapać z kontekstu. Być może dlatego wygodniej jest rysować kwadraty w uml jako symbole rzeczowników a nie czasowników? A może to nic nie znaczy?

Tak czy inaczej lingwistyka może być dosyć ciekawym kierunkiem dla lepszego zrozumienia zależności pomiędzy typami danych i przekształceniami w systemach.

A oto linki, o których nie zapomniałem :