niedziela, 26 stycznia 2014

Testy jednostkowe dla widoku

Jak się walniemy to do JSP możemy wrzucić zamiast obiektu klasy Użytkownik obiekt klasy typu na przykład Szpadel. Wywali się dopiero gdy aplikację uruchomimy - a nawet może być jeszcze gorzej i się nie wywali bo obydwa obiekty będą miał właściwość "${obiekt.name}" (na przykład szpadel "Władek" - przyjaciel każdego farmera)

No i trzeba przeczesać każdą taką stronkę seleniakami aby żaden babol nie wyciekł. Niby teraz jest moda by wszystko jechać javascriptem z API ale jeśli ktoś jeszcze staromodnie przekazuje model z kontrolera do widoku to poniższe może mu się przydać - ale to nie będzie JSP.

Testy widoku w Play2

Generalnie cała magia polega na tym, że w Play2 widok jest skompilowany do ogólnodostępnej funkcji a nie gdzieś tam ukrywany w targecie jak skompilowane JSPy. Szybko można ten temat ogarnąć tworząc podstawową aplikację (zakładając, że tam wszystkie scale są poinstalowane) :

  1. play new dotestow
  2. cd dotestow
  3. play
  4. eclipse
  5. ~run (ogonek jest po to aby kod był z automatu kompilowany)
I teraz w pliku index.scala.html wkleimy poniższy tekst
@(message: String)

<h1>@message</h1>

Wywołanie widoku

Odpalamy sobie konsolkę scali w Play (najpierw "play" potem "console") i można zrobić coś takiego :

Czyli elegancko wywołaliśmy sobie widok i mamy rezultat. Na razie go widzimy ale jeszcze nie testujemy.

Testy

Mamy z paczki wygenerowany test ApplicationSpec, który nawet przechodzi! Dorzućmy tam :

"generate proper header on the index page" in {
      //given
      val header="daj Kamienia"
      
      //when
      val result=views.html.index.apply(header)  
        
      //then
      result.toString must contain(s"<h1>$header</h1>")
    }

I teraz można to sobie odpalić z eclipse albo z konsoli jak kto woli :
Niniejszym jednostkowo przetestowaliśmy rezultat renderowania widoku- świat jest uratowany. Ano i szpadla tam nie można przekazać bo Play sprawdza typy.

Inne przydatne narzędzia

Play2 Framework to nie jedyne fascynujące narzędzie na jakie natrafiłem w ostatnim czasie. Poniżej zdjęcie nowoczesnego termosu turystycznego - jebany trzyma wrzątek przez bite 20 godzin.

*      *      *

niedziela, 22 grudnia 2013

Otwarcie z mobilizacji + potrawy na święta

Część Artystyczna

Potrawy na święta

Tradycja nakazuje aby przygotować na święta 12 potraw. Z jednej strony ślepa wiara w tradycję strasznie ogłupia jeśli ludzie są odcięci od rodowodu owej tradycji ((W korpo mówi się "Root Cause") ale z drugiej strony jeśli coś ma ogłupiać ludzi niech to będzie tradycja a nie telewizja czy coś takiego.

Poniżej przykładowy stół wilijny statystycznej rodziny polskiej :

Rzeczy które widzimy na zdjęciu to w potocznej mowie suple a w niepotoczne suplementy diety. Suplementy diety nazywają się suplementami ponieważ mają uzupełniać dietę a nie ją zastępować. Jest to ważne gdyż najczęstsza reakcja jaką spotkałem w odpowiedzi na ten temat to połączenie niezrozumienia, negacji i chyba lekkiego przerażenia przed nieznanym.

Wokalizacja owej reakcji zazwyczaj przybiera słowa "nie będę jeść chemii" albo "Jem tylko naturalne rzeczy". Problem polega na zbyt abstrakcyjnym myśleniu - tak, to co może pomóc w programowaniu tutaj akurat działa na naszą niekorzyść. Widzimy ogórek i myślimy ogórek, widzimy pomidor myślimy pomidor...

Chemiczny poziom abstrakcji niżej

Oto kolekcja ciekawych linków :

A żeby na koniec było bardziej intelektualnie to wzmianka o tym jak ołów redukuje IQ

To była wzmianka o chemii tam gdzie standardowy konsument widzi "naturalne produkty żywnościowe". A czy obok złej chemii jest więcej tej dobrej? Niestety nasz przemysł nie wydziela odpadów w postaci witaminy C. Poniżej tabelka żywcem skopiowana z tego artykułu. Procentowa zmiana minerałów i witamin w glebie pomiędzy rokiem 1940 a 1991

MINERALS
VEGETABLE
FRUIT
Sodium
-49%
-29%
Potassium
-16%
-19%
Magnesium
-24%
-16%
Calcium
-46%
-16%
Iron
-27%
-24%
Copper
-76%
-20%
Zinc
-59%
-27%

I Jeszcze na dobicie - link

Świadoma grupa konsumentów

Suplementacja witaminami i minerałami to konieczność. Do tego każdy kto nie pochłania odpowiednich porcji łososia powinien wrzucić do diety Omega3 (a no i podobno łosoś poza Omega3 ma jeszcze trochę rtęci). Jest dużo produktów w aptekach - ja jednak polecam profesjonalne sklepy z suplami dla pakerów. Otóż jeśli sobie zerkniecie na fora zamieszkałe przez ludzi o powierzchni pola większej niż szafa dwudrzwiowa to zauważycie, że niektórzy z nich podchodzą do swojego hobby z ogromną pasją. Na porządku dziennym są posty gdzie jeden czy drugi schab rozbijają dany produkt na czynniki pierwsze i dyskutują pochodzenie każdego ze składników.

To jest właśnie świadoma grupa konsumencka. Tutaj gdy tylko pojawia się jakiś producent, który wali w ch** to od razu jest demaskowany. W przypadku zwykłej żywności są tam jakieś grupy dyskutujące pochodzenie produktów ale chyba większość ludzi po prostu wali do hipermarketu aby kupić coś taniej. A tam to już działa zwykła logistyka - produkt będzie leżał jakiś czas toteż dorzuca się kolekcje "E" aby leżał wystarczająco długo by przynieść zysk a nie stratę. Ludzie kupują to interes się kręci.

I na zakończenie - to co tutaj napisałem ma charakter niefachowego przeglądu literatury fachowej. Zapewne jakiś profesjonalny technolog żywności opisałby to jakoś składniej i dokładniej. To co mogę doradzić od siebie - to mięso z Grota bo tam działa wizja marketingowa "zdrowej" zamiast "taniej". No i tam też gadałem z ekspedientkami i generalnie to czego nie były w stanie namierzyć bez większej ilości konserwantów to chrzan - bo to podobno w naturalnej formie psuje się po dwóch dniach. Jajka to wiadomo - omijać klasę 3 bo to jest prosto z tych farm kurzych gdzie napieprzają w te ptaki antybiotykami z karabinu maszynowego. Ryby kupować jak najmniejsze bo jest szansa, że nawpieprzały się najmniej chemikaliów - no i omijać pangę. Do tego zróbcie sobie eksperyment i zerknijcie latem na rzodkiewki w warzywniakach. Jeśli są wielkości jabłka to jak dla mnie znak, że w danym sklepie pestycydy i inne wynalazki są na porządku dziennym.

I tak poza tym to wesołych świąt.

niedziela, 15 grudnia 2013

CodeRetreat 2013 - Uwagi i wnioski

Frekwencja i alkowigilie

W tym roku zjawiło się mniej ludzi niż poprzednio. Być może jest to spowodowane bliskością Świat i faktem, że firmy organizują swoje Wigilie na których ludzie dzielą się wódko-opłatkiem. Nie jest to w zasadzie żadna przeszkoda bo w sobotę wpadło się kilka osób, które na pewno nie byłyby w stanie prowadzić samochodu. Także pierwsze lesson learn : na kacu też da radę (jest to ważne bo w przyszłym roku pewnie też CR odbędzie w sobotę).

Języki

Chociaż najwięcej było Javy to jednak pojawia się coraz więcej innych: głównie Javascript i Python. Pomału czasy żartów z Javascriptu odchodzą w przeszłość a zaczynają się czasy żartów z ludzi, którzy myślą, że Javascript jest tylko do obsługi onlicków. Był też C++ ale mój mózg odmawia interpretacji tego języka dlatego zazwyczaj patrzyłem się 5 sekund w ekran, pytałem czy jest jakiś dylemat, który mogą pomóc rozwiązać i zazwyczaj przechodziłem dalej.

Object Calisthenics to za mało

Object calisthenics to zestaw ciekawych ćwiczeń-ograniczeń, które wykorzystujemy co roku aby ćwiczyć dobre praktyki obiektowe. No właśnie - obiektowe. Biorąc pod uwagę kierunek w jakim rozwija się Java i inne języki na JVM warto by zrozumieć co tak naprawdę stoi za tymi ćwiczeniami i dlaczego niektóre mogą pomału tracić sens.

Weźmy taki ograniczenie - "one dot per line. W tym przypadku ćwiczenie polega na tym aby nauczyć się lepiej zamykać obiekty i nie wyciągać na zewnątrz ich bebechów. Czyli nie pisać czegoś takiego :

gra.getPlansza().getStrukturaKomorek()
Ale konstrukcja poniżej ma zupełnie inny charakter :
komorki.map(transformuj).filter(tylkoZywe)
Dwa kawałki kodu o zupełnie innym charakterze, o kompletnie innej naturze. Drugi dobry ale pierwszy bardzo niedobry, bardzo bardzo zły.

Może za rok ktoś wymyśli nowy zestaw ograniczeń z ukłonem w kierunku nowych mechanizmów Javy 8? "tylko funkcje jednoparametrowe" albo "wszystko jest funkcją" ?

Ciekawe rozwiązanie

Przy okazji dyskusji and kodem Javascryptowym pojawiło się ciekawe rozwiązanie odnośnie tego jak przygotować aplikację na rozbudowę w kierunku nowych typów komórek.

Prędzej czy później każdy dochodził do reprezentacji otoczenia komórki jak czegoś ala "Sąsiedztwo". Później komórka lub coś innego (w zależności od tego gdzie jest logika transformacji) uzyskuje z Sąsiedztwa informacji o ilości żywych sąsiadów i popycha ewolucję do przodu.

Można też inaczej. Każda nowa komórka może sama dostarczyć algorytm przeżycia a Sąsiedztwo zamieni się w funkcję wyższego rzędu, która ów przepis zmaterializuje. OT coś takiego :

abstract class Cell
case class DeadCell extends Cell{
 //...
}

case class LiveCell extends Cell{
 val lifeCellEvolutionRules:(Int=>Cell)=(liveNeighbours:Int)=> {
   if(Set(2,3).contains(liveNeighbours)) LiveCell()
   else DeadCell()
  }

 def evolve(environment:(Int=>Cell)=>Cell)=environment(lifeCellEvolutionRules)
}

object Game{
 def environmentPrototype(liveNeighbours:Int)(evolutionRules:(Int=>Cell))=evolutionRules(liveNeighbours)
 
 val cell=LiveCell()
 val environment=environmentPrototype(2)_
    cell.evolve(environment)                        //> res1 = LiveCell()
}

Teraz jak dodamy sobie np. komórkę "Zombie" to może ona łatwo sama dostarczyć zasady swojej ewolucji. Uważny czytelnik zauważy, że i tak może być dupa bo nie da się łatwo rozszerzyć starych zasad o nowe typy komórek. Otóż można to łatwo rozwiązać przenosząc zasady ewolucji do odpowiedniego komponentu, który będzie również odpowiednio rozszerzany przez nowy moduł.

trait EvolutionRulesKeeper{
 def evolutionRulesFor(cell:Cell): EnvironmentData=>Cell
}

class BasicEvolutionRules extends EvolutionRulesKeeper{
 protected val rulesForLiveCell=(environmentData:EnvironmentData)=>...
 protected val rulesForDeadCell=(environmentData:EnvironmentData)=>...
 protected val evolutionRules:Map[Cell,EnvironmentData=>Cell]=Map(LiveCell()->rulesForLiveCell,DeadCell()->rulesForDeadCell)
 def evolutionRulesFor(cell:Cell)=evolutionRules(cell)
}

Foty

link do fotek

Wypalenie zawodowe

Ale jeszcze nie moje. Po imprezie była posiadówka w trakcie której jeden kolega opowiadał o szkoleniu gdzie dowiedział się jak rozpoznać nadchodzące wypalenie zawodowe. Podobno najpierw zapierdala się biorąc na siebie coraz więcej i więcej obowiązków aż nagle człowiek pęka. W Holandii podobno jest specjalny typ urlopu, który można wziąć raz w życiu z powodu wypalenia zawodowego. Ja kiedyś zrobiłem sobie trzy miesiące wakacji aby ponownie odnaleźć sens w IT po ponad 2,5 roku pracy w fabryceIT przy cybertaśmie. I jak się okazuje u nas w Polsce jak się zrobi sobie taki urlop to na wszystkich rozmowach kwalifikacyjnych ludzie są zafascynowani tym faktem ;) (niektórzy nazywali to "dziurą w życiorysie zawodowym")

*      *      *

niedziela, 8 grudnia 2013

CodeRetreat 2013 Łódź i wartości edukacyjne

Co gdzie i kiedy

Jeden obraz wart tysiąc słów.

Razem z dwoma innymi prowadzącymi będziemy pomagać każdemu przejść przez ćwiczenia tak aby nauki było jak najwięcej. A jeśli jesteś drogi czytelniku nadal niepewny - poniżej postaram się w tych kilku akapitach zachęcić cię do udziału.

Teoria stojąca za praktyką

To jest prosta a zarazem skuteczna seria ćwiczeń. Wybieramy sobie kilka ograniczeń (np. żadnych ifów) i w trakcie 45 minut staramy się zaimplementować część wybranego problemu z uwzględnieniem tychże ograniczeń. Zazwyczaj w tym miejscu przychodzi czas na jakąś metafarę ze świata karate ale chyba znalazłem coś lepszego - ale to za chwilę.

Jak tak wspominam sobie zeszłoroczne coderetreat i rozmowy wokół tego tematu to oczy me widzą dwa ważne pojęcia, które wydają się być czasem nie do końca zrozumiałe :

  • Proces jest ważniejszy od rezultatu
  • Ograniczenia mają uczyć a nie pomagać

Omówimy je oczywiście w odwrotnej kolejności

Istota treningu

Często ćwiczenia coderetreat porównuje się do ćwiczeń sportowców. Czy to do piłkarza, który godzinami ćwiczy rzuty wolne (nie wiem czy polscy piłkarze ćwiczą godzinami rzuty wolne) czy też skoczka, który godzinami skacze ćwicząc technikę skoku. Można też porównać to do filmu kung fu gdzie młody koleżka spotyka starego dziada, który to okazuje się być mistrzem sztuka walki. Dziadu każe mu walczyć z zasłoniętymi oczyma i młody uczy się wykorzystywać inne zmysły.

Jest być może ciekawsza metafora dla niektórych fanów komputera.

Znałem swego czasu kilku ludzi, którzy bardzo lubili grać w starcrafta. Wchodzili sobie tam online i grali takie nerdowe "mecze". Kosili te kryształy, budowali wojsko i była bijatyka. Wojsko jednostek miało kilka rodzajów i trzeba go było odpowiednio używać w zależności od sytuacji. No i słyszałem takie oto anegdoty, iż ludzie ci spotykali się w kawiarenkach internetowych (tak tak, kiedyś internet był w kawiarenkach) i np. umawiali się, że grają tylko żołnierzykami. Albo, że teraz grają tylko stateczkami latającymi. Po co? Otóż w trakcie normalnej gry i wojennej zawieruchy nigdy nie wiadomo kiedy pojawi się szansa zaatakowania bazy przeciwnika a ty masz tam obok pod ręką trzech żołnierzyków. Czy coś w tym stylu.

Podobne prawa działają na coderetreat. Mamy np. ograniczenie Klasy tylko typu "immutable". Nie oznacza to, że pisanie klasy "Immutable" (żaden słownik nie zwraca mi słowa "niemutowalne" jako poprawnego) są zawsze i wszędzie absolutnie najlepsze. Ćwiczymy po prostu umiejętność pisania klas, które nie mogą mieć żadnych seterów ani innych metod zmieniających stan - czyli witaj łatwiejsza wielowątkowościo i żegnajcie dziwne błędy.

Albo ograniczenie dwa pola na klasę - znowu można łatwo znaleźć ot choćby jeden przykład gdzie to jest niedoskonałe ale stawiając sobie to ograniczenie ćwiczymy pisanie bardziej skonkretyzowanych klas (czyli takich leżących na przeciwnym biegunie niż coś ala *Manager" czy "*Helper" czy inne gówna)

Refleksja procesu

Zacznijmy od dwóch okładek bardzo ciekawych książek :

Każda z nich opisuje "talent" czy "uzdolnienie" (ba - nawet geniusz) jako wynik pewnego procesu a nie wartość wrodzoną danej jednostki. Stoi to w pewnej sprzeczności z tym je**anym ku*wa w du*e popularnym dziś poglądem jakoby ludzkość byłą mieszanką nielicznych liderów otoczonych szarymi masami.

A prawda jest taka, że od najmłodszych lat patologiczny system szkolnictwa a później idiotyczny systemy motywacyjne a korporacjach zabijają w ludziach naturalną pasję tworząc legiony uciekinierów mentalnych szukających azylu w grach komputerowych,serialach TV czy innych używkach. Nie musi tak być.

To jest szalenie złożony proces ale tutaj napiszmy, że aby odnieść wartości z nauki, złapać taki "cug pasji" i poczuć jak nasza wiedza,umiejętności a nawet tożsamość ewoluują - musimy się skupić nie tylko na rezultatach ale i na procesie dochodzenia do nich. To jest znowu mało popularne w świecie Zachodu gdzie "liczą się rezultaty" a na przykład Wschodnia medytacja chyba dopiero wtedy zdobyła pewną popularność gdy zdobyła taką otoczkę "techniki" zwiększenia swojego "performensu"

To jest fajnie opisane w "The talent code". Otóż poza neuronami czy komórkami glejowymi jest jeszcze jedna ciekawa substancja. Mowa o Otoczce Mielinowej, która przyśpiesza połączenia pomiędzy neuronami. Zasada działania jest chyba podobna do akceleratorów cząstek gdzie pole magnetyczne przyśpiesza owe cząstki w odpowiednich tunelach. Wierząc autorowi na słowo - aby zbudować efektywniejsze połączenia nerwowe niezbędna jest autorefleksja nad tym co robimy. Trudno o to w standardowym środowisku pracy gdzie w dobie agresywnych dedlajnów nadszedł "czas napierdalania".

Na koniec

Toteż każdego zachęcam do wzięcia udziału. Na chwilę obecna zostało 14 miejsc.

*      *      *

niedziela, 1 grudnia 2013

Wzorzec Stan w inny sposób

Był swego czasu taki kabareciarz, zwący się Stan Tutaj ale to nie ma żadnego związku z tym artykułem gdyż ja chcę opisać wzorzec Stan tutaj.

Stan

Na necie ilustrację dla tego wzorcu stanowi przykład z włącznikiem światła, który jest totalnie nieludzki tak jak dzisiejsze czasy. Lepszym pomysłem jest wykorzystanie stanu pięknego związku uczuciowego łączącego dwie istoty ludzkie (zazwyczaj o odmiennej płci ale nie wnikam). Dla uproszczenia ograniczymy się do tych dwóch :
  • Kocha
  • Nie Kocha
A zapomnimy o tych stanach :
  • To skomplikowane
  • Graliśmy w słoneczku ale jeszcze ze sobą nie chodzimy

Kod

W obiektówce tworzyło się obiekt, który opakowywał dostęp do stanu i takie tam. Czyli tutaj mielibyśmy coś co symbolizuje związek (miłosny nie Radziecki) i zmiany jego stanu. Ale można też inaczej - zaimplementujmy zmianę stanu... bez zmiany stanu.
def kocha(licznikLudowy:Int):String= if(licznikLudowy==0) "Kocha" else nieKocha(licznikLudowy-1)
def nieKocha(licznikLudowy:Int):String=if(licznikLudowy==0) "Nie Kocha" else kocha(licznikLudowy-1)

kocha(10)                                       //> res0: String = Kocha
kocha(11)                                       //> res1: String = Nie Kocha
Niby fajnie ale teraz się wywali :
 kocha(100000)                                   //> java.lang.StackOverflowErrorSexuNieBedzie

Niestety nie starczyło miejsca na stosie na tyle wywołań tychże dwóch funkcji (stos w informatyce to miejsce gdzie pali się czarownice).

Trampolina

Internet zna rozwiązania tego problemu z zastosowaniem techniki zwanej trampoliną (albo czymś co się wymawia podobnie ale znaczy coś zupełnie innego). Idea jest taka aby ograniczyć skoki do kilku komórek na stosie - czyli takie "Tail recursion" dla kilku funkcji na raz.
def kocha(licznikLudowy:Int):TailRec[String]= if(licznikLudowy==0) done("Kocha") else tailcall(nieKocha(licznikLudowy-1))
def nieKocha(licznikLudowy:Int):TailRec[String]=if(licznikLudowy==0) done("Nie Kocha") else tailcall(kocha(licznikLudowy-1))

kocha(100000).result                            //> res0: String = Kocha

Typ zwracany to już nie jest zwykły string ale String opakowany w TailRec. No i metody wywołujemy poprzez done i tailcall. Będę musiał kiedyś doczytać jak pogrubia się tekst w tej kolrowaczce do kodu.
*      *      *

niedziela, 24 listopada 2013

Wzorzec Command w inny sposób

Ponieważ nie umiem wymyślić ciekawego wstępu do artykułu o wzorcu projektowym dlatego nie tak od razu przejdę do rzeczy. Doszło do mnie kilka opinii (zwłaszcza wczoraj przy wódzie - ja tam dużo nie piję bo to nie jest zdrowe ale inni tak), że poprzedni wpis był za długi i było w nim za mało cycków. Po pierwsze to ludzie wstydźcie się bo takie uwagi są w ogóle bardzo bardzo niedobre, bardzo bardzo złe. Po drugie chociaż bardzo bym chciał to jednak wydaje mi się, że nie mogę sobie wklejać losowych cycków (nawet tych sztucznych) z internetu bo to łamie jakieś tam prawa autorskie. Pozostaje mi tylko nauczyć się rysować cycki w paincie co może nie być złym pomysłem zważywszy na to, że zawsze kiedy koloruję ramki tabelek w css odczuwam niesamowity relaks i spadek ciśnienia krwi.

Wzorzec command bardziej funkcyjnie

Na Wikipedii wzorzec jest opisany i jest nawet przykład w scali - ale ów przykład wydaje mi się trochę lewy :http://en.wikipedia.org/wiki/Command_pattern

Jakby to można było napisać inaczej ?

 type Command = () => Unit
 type KanalInformacji= String=>Unit
Na początku dla porządku zadeklarujmy dwa typy. Ponieważ komenda standardowo ma metodę execute, która nic nie zwraca, więc i tutaj mamy "funkcję" bezzwrotną i bezparametrową. A KanalInformacji to taki typ dla bajeru, że niby wysyłamy coś kanałem informacji. Dodatkowo ostatnio przeczytałem, że posługując się innymi językami ludzie używają trochę innych rejonów w mózgu, więc taki ponglish może być ciekawym sposobem aby zyskać nową perspektywę

 class Egzekutor {
    var historia: Vector[Command] = Vector()
  
  def execute(command:Command)={
   historia=historia :+ command
   command()
  }
  
  def replay()={
   historia.foreach(_.apply)
  }
  }
W odróżnieniu od filmu z Arnoldem powyższy egzekutor po prostu wykonuje komendy i zapisuje je w historii coby replaya strzelić jak trza.

def commandFunction(kanalInformacji:KanalInformacji)(wiadomosc:String)()={
  kanalInformacji(wiadomosc)
}     
def wyslijNaEkran(wiadomosc:String)=println(wiadomosc)
val ekranCommand=commandFunction(wyslijNaEkran)_
val ekranONCommand=ekranCommand("ON")
val ekranOFFCommand=ekranCommand("OFF")
To jest bardzo ale to bardzo ciekawy fragment. PNie wiem jak w tej kolorowance kodu pogrubić konkretne fragmenty także powiem na co trzeba zwrócić uwagę
  1. Trzecia para nawiasów w pierwszej linii. To jest potrzebne aby po wywołaniach w liniach 6 i 7 nie otrzymać wartości a funkcję bezparametrową : ekranONCommand : () => Unit = <function0>. Jeśli można inaczej to ja nie znam.
  2. W linii piątej jest na końcu taki podkreślnik, który oznacza, że aplikujemy tylko pierwszy argument do funkcji i w wyniku mamy : ekranCommand : String => (() => Unit) = <function1>
  3. I generalnie jest zajebista kompozycja. Można sobie tworzyć wiele kanałów komunikacji i wysyłać wiadomości

    egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.execute(ekranOFFCommand)        //> OFF
 egzekutor.execute(ekranOFFCommand)        //> OFF
 egzekutor.execute(ekranONCommand)         //> ON
 egzekutor.replay                          //> ON
                                                  //| ON
                                                  //| OFF
                                                  //| OFF
                                                  //| ON
I elegancko:

Posłowie (W sensie literackim a nie ci złodzieje!)

No i widzimy, że można sobie ładnie zaimplementować wzorzec Command przy pomocy funkcji. Nie wiem czy to tutaj przedstawiłem w 100% pokrywa się z klasycznym wzorcem ale tak w głębi serca mnie to jebie. Pozostaje jeszcze jedna kwestia - co jeśli nie znasz scali i nie możesz rozszyfrować co w tym kodzie jest popisane? Nie przejmuje się - kim jesteś? JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!!!!

*      *      *

poniedziałek, 11 listopada 2013

Programowanie NIeobiektowe

Proponując coś sprzecznego z obiegową opinią - bez względu czy opiera się ona na faktach czy na folklorze ludowym - narażamy się na zmasowany ostrzał z trololo-katiuszy. Na przykład dzieląc się w niektórych wsiach opinią, że niektórzy Niemcy to tak naprawdę mili i uczynni ludzie , zapewne zostaniemy odprowadzeni na widłach do najbliższego dworca PKP (zwłaszcza 11 listopada). Podobnej klasy odpowiedzi mogą nas spotkać na niektórych forach gdy wspomnimy, że są obok rozwiązań obiektowych są inne - nieobiektowe - które też mogą być dobre.

Najpierw zachęta. W Javie 7 chcemy posortować listę Stringów w odwrotnej kolejności. Użyjemy obiektu typu Comparator :

List<String> elements=Arrays.asList("1","2","3");

Collections.sort(elements,new Comparator<String>() {

   @Override
   public int compare(String o1, String o2) {
    return o2.compareTo(o1);
   }
});

for (String element : elements) {
  System.out.println(element);
}

W Javie 8 uzyska się to samo przy pomocy czegoś mniej obiektowego. Po ogarnięciu nowej składni powinno być znacznie czytelniej :

List<String> elements=Arrays.asList("1","2","3");

Collections.sort(elements, (s1, s2) -> s2.compareTo(s1));

elements.forEach( word-> { System.out.println(word); } );

Albo takie coś, filtrowanie i konwersja Stringów do Intów w Javie 7

List<String> elements=Arrays.asList("1","22","11","4444","3","33");

List<Integer> filteredList=new ArrayList<>();

for (String element : elements) {
 if(element.length()==2){
  filteredList.add(Integer.parseInt(element));
 }
}

for (Integer integer : filteredList) {
 System.out.println(integer);
}

I to samo w Javie 8

List<String> elements=Arrays.asList("1","22","11","4444","3","33");

List<Integer> result=elements.stream().filter(e->e.length()==2).map(e->Integer.parseInt(e));

result.forEach( word-> { System.out.println(word); } );

Paradygmaty

Do niedawno żyłem w świadomości, że są tylko dwie szkoły programowania. Pierwsza to ta lśniąca będąca synonimem jakości czyli programowanie obiektowe. Druga uprawiana przez mniej zdolnych ludzi, którzy nie rozumieją jak się programuje obiektowo - programowanie proceduralne. Okazuje się, że jednak nie bo oto jeden z wielu podziałów na paradygmaty wygląda tak :

Otóż poza programowaniem obiektowym i proceduralnym, które są zgrupowane pod kategorią Imperatywne - jest jeszcze jedna kategoria Deklaratywne, w której mamy podkategorię zwaną Programowaniem Funkcyjnym.

Powyższy diagram był dla mnie nie lada zaskoczeniem ( jak to mawiają amerykanie w pornolach "I didn't see it coming" ). Przez dłuższy czas myślałem, że proceduralne,strukturalne czy funkcyjne to jeden ch.. i generalnie ostatni wysyp książek na temat Programowania Funkcyjnego jest spowodowany tym , że rynek lektur obiektowych już się nasycił. I znowu byłem w błędzie. Programowanie Funkcyjne to zupełnie inna para kaloszy i w zasadzie powstało jeszcze przed komputerami zbudowanymi z lamp elektronowych.

Jak to się dzieje, że OOP jest tak popularne? Moim zdaniem aby to zrozumieć należy uzupełnić rysunek o najpopularniejszy obecnie paradygmat w polskich biedronkach informatycznych (a przynajmniej łódzkich)

Otóż wiele osób tonąc w otchłani syfu generowanego przez nierealne deadlajny i pseudo-metodyki projektowe w geście rozpaczy wyciąga rękę po ratunek. I teraz następuje coś takiego jak robienie kroku stojąc pośrodku bieguna północnego czyli gdziekolwiek nie pójdziemy to idziemy na południe. Jeśli dana osoba trafi na materiały o poprawnym podejściu obiektowym to rzecz jasna poprawi jakość kodu technikami obiektowymi (i jest na dobrej drodze aby stać się fanatykiem obiektowym). Jeśli ktoś dla odmiany zacznie stosować poprawnie podejście funkcyjne to również poprawi jakość projektu (i jest na dobrej drodze aby stać się fanatykiem funkcyjnym). Tak czy inaczej idziemy na południe. A, że przynajmniej wśród programistów Javy programowanie obiektowe jest najpopularniejsze to uzyskujemy efekt dodatniego sprzężenia zwrotnego : "Coraz więcej osób używa windowsa gdyż windows jest najpopularniejszy"

Póki kod jest nieczytelny to nie ma znaczenia, którego podejścia użyjemy ponieważ kod o wielkości 10000 linii jest zwyczajnie zjebany bez względu an to czy jest w klasie, funkcji czy procedurze. Dopiero jak to się ogarnie można zastanowić się, które podejście ma jakie zalety.

Jakkolwiek warto tu wspomnieć o jednej ciekawej anomalii w kontekście teorii "Wszystko jest obiektem" - najpopularniejsza i najbardziej przenośna biblioteka Javy wszech czasów nazywa się StringUtils

Programowanie nieobiektowe

Nie chcę nazywać tego paragrafu Programowaniem funkcyjnym gdyż cały czas nie jestem pewny czy moje rozumienie tego tematu jest poprawne. Tak czy inaczej to co mnie uderzyło w trakcie nauki PF to ilość zaufania jakim trzeba obdarzyć autora danego źródła zanim pokaże on jakieś zastosowanie, które mogę użyć w swojej codziennej pracy. Zazwyczaj trzeba cierpliwie odczekać trochę teorii matematycznych oraz przebrnąć przez masę epickich przykładów z szukaniem liczb nieparzystych w zbiorze.

To co spróbuje zrobić poniżej to wyjście od jakiejś tam konstrukcji obiektowej i zakończenie na czymś co ma w zamierzeniach być rozwiązaniem funkcyjnym.

Wizytator

To tak, na początek mamy jakiś obiekt przechowujący kolekcję innych obiektów. Chcemy bez ujawniania jak ta kolekcja jest zaimplementowana dać możliwość operowania na niej w sposób wszelaki. Z tego co pamiętam takie coś robi się przy pomocy wzorca wizytator

public class Company {

 private List<? extends User> users;

 public List<String> visitAll(Visitor visitor){
   List<String> resultList=new LinkedList<>();
   for (User user : users) {
     String result=visitor.apply(user);
     resultList.add(result);
   }
   return resultList;
 }
}
public interface Visitor {
   String apply(User user);
}
public class CapitalizingFirstNameVisitor implements Visitor{

  @Override
  public String apply(User user) {
   return capitalize(user.getFirstName());
  }

  private String capitalize(String firstName) {
   return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0))     +firstName.substring(1);
  }
}

Firma ma użytkowników i bez zdradzania tego "w jakiej formie ich ma " pozwala wizytatorowi na manipulacje. W przykładzie powyżej wizytator zwróci listę imion wszystkich użytkowników z Pierwszą literą WIELKĄ (tak jakby ktoś zapomniał przy rejestracji.) Testowanie tego je proste bo to nie ma żadnego stanu ani zależności czyli nic mokować nie trza

@Test
public void shouldCapitalizeFirstName() {
//given
User user=new StandardUser("firstName", "lastName");

//when
String result = new CapitalizingFirstNameVisitor().apply(user);

//then
assertThat(result).isEqualTo("FirstName");
}

Pojawia się powtórzenie w kodzie

public class Category {

private List<Product> products;

public List<String> visitAll(Visitor visitor){
 List<String> resultList=new LinkedList<>();
  for (Product product: products) {
   String result=visitor.apply(product);
   resultList.add(result);
  }
  return resultList;
 }
}

Struktura jest podobna ale deklaracja typów w metodzie wizytatora będzie inna. Na początek postarajmy się użyć wspólnego interfejsu

public interface Visitor<A,B> {
 B apply(A input);
}

public class CapitalizingFirstNameVisitor implements Visitor<User,String>{

@Override
public String apply(User user) {
 return capitalize(user.getFirstName());
}

private String capitalize(String firstName) {
 return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0)) +firstName.substring(1);
}
}

I mamy już jakąś reużywalność (jeśli takie słowo w ogóle jest w języku polskim)

public class Category {

private List<Product> products;

public List<String> visitAll(Visitor<Product, String> visitor){...}

}

public class Company {

private List<? extends User> users;

public List<String> visitAll(Visitor<User, String> visitor){...}

}

To tyle jeśli chodzi o interfejs ale cały czas jest problem z implementacją. Jeśli np. chcemy zamienić pierwszą literę nazwy produktu na WIELKĄ to kawałek kodu nadal się będzie powtarzać :

public class CapitalizingProductNameVisitor implements Visitor{

 @Override
 public String apply(Product input) {
  return capitalize(input.getName());
 }

 private String capitalize(String firstName) {
  return Character.toUpperCase(firstName.charAt(0)) +firstName.substring(1);
 }
}

Jeśli ktoś stracił wątek to powtarza się ta prywatna metoda zwiększająca pierwszą literę wyrazu (implementacje z netu skopiowałem)

Repeatability

I co teraz można zrobić? Popularne kroki to np. napisanie StringUtils - a jak. Inni mogą kombinować z wraperam RichString (bardziej obiektowo) albo bezstanowym FirstLetterKapitalizer (też bardziej obiektowo).

Ale pomyślmy teraz o bardzo ciekawym przypadku. Co jeśli mam teraz taką klaskę, która enkapsuluje kolekcję tytułów książek i chcę mieć wizytatora, który zwiększy pierwszą literę każdego tytułu.



public class CapitalizingFirstLetterVisitor implements Visitor<String,String>{

@Override
public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
}

Czyli nie żadne Utilsy czy dziwne wrappery ale kolejny Wizytator. Jak teraz zrobić aby użyć tej funkcjonalności w pozostałych wizytatorach. Czas pomyślenia nad jakimś zunifikowanym sposobem kompozycji wizytatorów aby można było zrobić coś takiego :

public interface Visitor<A,B> {
B apply(A input);

<C> Visitor<A,C> andThen(Visitor<B,C> secondVisitor);
}

Zaczyna się robić coraz ciekawiej. Mamy wizytator który przekształca typ A na B , V1:A=>B i drugi , który zamienia B na C , V2:B=>C . Ponieważ pierwszy zwraca to co drugi przyjmuje na wejściu toteż można napisać coś takiego V3 = V1.andThen(V2) czyli V3 : A=>C.

Teraz mamy :

  • V1 - zwraca imię użytkownika User=>String
  • V2 - Zwiększa pierwszą litere wyrazu String=>String
  • V3 - Zwraca imię użytkownika z zamianą pierwszej litery na wielką User=>String
Podobnie można zrobić dla produktu z "reużyciem" V2 (nie mylić z niemiecką rakietą balistyczną).

Przypomina to znane wywołanie z powłoki popularnego systemu ps -ax | grep java , które jest możliwe gdyż pierwsza instrukcja nie jest w żaden sposób powiązana z kolejną (poza typem). Czyli mamy :

Atomowe operacje (high cohesion?)

public class ProductModule {

 public static final Visitor<String, String> capitalizeFirstLetter=new  GeneralVisitor<String, String>() {

   @Override
   public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
 };

 public static final Visitor<Product, String> retrieveProductName=new  GeneralVisitor<Product, String>() {

   @Override
   public String apply(Product input) {
    return input.getName();
   }
 };
....

}

Linia produkcyjna (low coupling?)


public static final Visitor<Product, String> capitalizeProductName=retrieveProductName.andThen(capitalizeFirstLetter);

Jak to zaimplementować ?


public abstract class GeneralVisitor<A,B> implements Visitor<A, B> {

 @Override
 public <C> Visitor<A, C> andThen(final Visitor<B, C> secondVisitor) {
  return new GeneralVisitor<A, C>() {

     @Override
     public C apply(A input) {
        B firstResult = GeneralVisitor.this.apply(input);
        return secondVisitor.apply(firstResult);
     }
  };
 }
}

Po pierwsze to nie ma coś się bać tej konstrukcji gdyż jest to konstrukcja biblioteczna. Podobnie wiele osób skutecznie używa Listy w javię bez zbędnego interesowania się jak to tam jest zaimplementowane. A druga kwestia to GeneralVisitor.this.apply(input); jest sposobem na wywołanie this na klasie zewnętrznej.

V1 andThen V2 działa tak, ze najpierw jest wywołane V1 a potem V2. Można też w drugą stronę - V1.compose(V2) - najpierw V2 potem V1.


@Override
public <C> Visitor<C, B> compose(final Visitor<C, A>  firstVisitor){
  return new GeneralVisitor<C, B>() {

   @Override
   public B apply(C input) {
    A firstResult = firstVisitor.apply(input);
    return GeneralVisitor.this.apply(firstResult);
   }
  };
}

Grunt aby typy się zgadzały.

public class TextModule {
public static final Visitor capitalizeFirstLetter=new GeneralVisitor() {
   @Override
   public String apply(String input) {
    return Character.toUpperCase(input.charAt(0))+input.substring(1);
   }
 };

 public static final Visitor addPrefix=new   GeneralVisitor() {

  @Override
  public String apply(String input) {
   return "some prefix "+input;
  }
}; 

out.println(capitalizeFirstLetter.andThen(addPrefix).apply("input text"));
//some prefix Input tekst

out.println(capitalizeFirstLetter.compose(addPrefix).apply("input text"));
//Some prefix input tekst

Wstrzykiwanie parametrów

Co jeśli wezmę Wizytatora "addPrefix" z poprzedniego przykładu i będę chciał dodać możliwość ustawiania prefixu?


@Override
public static final TwoArgumentVisitor<String, String, String> addPrefix=new TwoArgumentVisitor<String,String,String>() {
  @Override
  public String apply(String prefix, String text) {
    return prefix+text;
  }
};

public static void main(String[] args) {
 out.println(addPrefix.apply("https://","www.wp.pl"));
 //  https://www.wp.pl
}

Idziemy dalej. Chcę mieć możliwość ustawienia jednego parametru ale tylko raz. Czyli coś jak konfiguracja. Wtedy jeden moduł może konfigurować protokół a inny użyje prekonfigurowanych wizytatorów do budowy URLa


@Override
Visitor<String, String> secureUrl=addPrefix.partiallyApply("https://");

Visitor<String, String> unsecureUrl=addPrefix.partiallyApply("http://");

Visitor<String, String> filetransferUrl=addPrefix.partiallyApply("ftp://");


public static void main(String[] args) {
out.println(secureUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> https://www.wp.pl
out.println(unsecureUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> http://www.wp.pl
out.println(filetransferUrl.apply("www.wp.pl"));
// -> ftp://www.wp.pl
}

I kodzik dla funkcji bibliotecznej :

public abstract class TwoArgumentVisitor<A,B,C> {

 public abstract C apply(A firstArgument,B secondArgument);

 public Function<B, C> partiallyApply(final A fixedArgument) {
  return new GeneralFunction<B, C>() {

   @Override
   public C apply(B variableArgument) {
    return TwoArgumentVisitor.this.apply(fixedArgument, variableArgument);
   }
  };
 }
 
}

Budowanie z cegiełek

Mając wspomniane wizytatory, możemy łatwo budować coraz to bardziej skomplikowaną funkcjonalność

Visitor<String, String> navigateUserToPurchase=new GeneralVisitor<String, String>() {

  @Override
  public String apply(String userName) {
   return "domain/purchase?name="+userName;
  }
};
   
public static final Visitor<User, String> secureUserNavigation
=getUserFirstName
.andThen(navigateUserToPurchase)
.andThen(secureUrl);
   
out.println(secureUserNavigation.apply(new StandardUser("Czesiek","Kowalski")));
// -> https://domain/purchase?name=Czesiek 

Prawdziwe nazwy

Jakby ktoś nie zgadł to Visitor => Function gdzie Function:A=>B

f andThen g → g(f(x)) ; f compose g → f(g(x))

public interface Function<A,B> {
   B apply(A input);

   <C> Function<A,C> andThen(Function<B,C> secondVisitor);

   <C> Function<C, B> compose(Function<C, A> secondVisitor);
}

Jeszcze jedno powtórzenie

List<? extends User> users=Arrays.asList(
 new StandardUser("roman","Cichocki"),
 new StandardUser("stefan","Zabłocki"));
 Company company=new Company(users);

List<String> names = company.visitAll(new CapitalizingFirstNameVisitor());

for (String name : names) {
 System.out.println(name);
}
   
List<Product> products=Arrays.asList(
  new Product("dietanabol"), 
  new Product("hyper protein 120%"));
  Category category=new Category(products);

  List<String> names = category.visitAll(new CapitalizingProductNameVisitor());

for (String name : names) {
  System.out.println(name);
}  

Co zastępujemy zwykłym :


public class FunctionalList<A> {

 private List<A> elements;

 public <B> List<B> map(Function<A, B> function){
  List<B> resultList=new LinkedList<>();
  for (A element : elements) {
   resultList.add(function.apply(element));
  }
  return resultList;
 }

 public void foreach(Function<A> function){
  for (A element : elements) {
   function.apply(element);
  }
 }
}   

Co nam daje Java 8

Można wywalić masę boilerplaejtu

FunctionalList products=
new FunctionalList<>(Arrays.asList(
 new Product("Rocket Fuel"), 
 new Product("Amino Juice"))
);

products.foreach(new VoidFunction() {
  @Override
  public void apply(Product input) {
    System.out.println(input.getName());
  }
}
);

I dostajemy

FunctionalList products=
new FunctionalList<>(Arrays.asList(
 new Product("Rocket Fuel"), 
 new Product("Amino Juice"))
);

products.foreach(
  input → out.println(input.getName())
);

Ciekawsze zastosowanie - Loan Pattern (Scala)

def withPrintWriter(file: File, 
op: PrintWriter => Unit) {
    val writer = new PrintWriter(file)
    try {
      op(writer)
    } finally {
      writer.close()
    }
  } 

withPrintWriter(
    new File("date.txt"),
    writer => writer.println(new java.util.Date))

withPrintWriter - funkcja biblioteczna i technicznie można pisać bezpieczny kod bez try/catch/finally (jawnie)

Enkapsulacja

Ponieważ mamy tutaj do czynienia z programowaniem deklaratywnym ("tu masz przepis i zrób jak ci wygodnie") to jest dużo miejsca na optymalizacje

public class ParallelFunctionalList<A> {

 private List<A> elements;

 public <B> List<B> map(Function<A, B> function){
  List<B> resultList=new LinkedList<>();
  for (A element : elements) {
   resultList.add(function.apply(element));
  }
  return resultList;
 }

 public void foreach(Function<A> function){
    //elements.split
  //use Fork-join on elements
 }

Zakońćzenie

  1. Czy używam tego w praktyce? - Tak, scala + FunctionalJava dla Javy 7
  2. Kto jest największym hejterem OOP? - Chyba ten pan : http://pl.wikipedia.org/wiki/Rich_Hickey
  3. Kto jest największym hejterem FP? - Wydaje mi się, ze wszelkiej maści analityce od UMLa
  4. Czy można używać OOP + FP? - Moim zdaniem tak i dlatego polecam Scalę
  5. Czy muzyka w filmie na początku jest tam umieszczona legalnie? - Według Youtuba nie i dlatego zablokował dźwięk dla odbiorców z Niemiec
  6. Dlaczego sam sobie odpowiadasz na pytania? - To zapewne początki Schizofrenii
  7. Myślisz, ze ktoś doczyta to do końca? - Nichuja
*      *      *