czwartek, 22 kwietnia 2010

Witam na moim Blogu, który będę chciał poświęcić tematom z pogranicza psychologii i informatyki. Rozpatrzmy następujący model programowania:

Jest to komunikacja dwóch komputerów: biologicznego oraz krzemowego, (chociaż to drugie wkrótce może się zmienić).



Stroną aktywną jest tutaj bezsprzecznie komputer biologiczny, czyli programista. To on pisząc instrukcje kodu wydaje polecenia maszynie, która nie posiada woli jako takiej, aby się sprzeciwić, więc proces programowania będzie przebiegał na tyle sprawnie na ile programista będzie potrafił ową komunikację poprowadzić. W dużym uproszczeniu wąskimi gardłami w tej wymianie może być zbyt uboga wiedza odnośnie protokołu komunikacji z maszyną,czyli niedostateczna znajomość technologii takich jak JEE lub. NET, drugą zaś kwestią wydajność samego programisty (przy założeniu, iż maszyna jest na tyle szybka by odpowiadać na polecenia programisty w czasie rzeczywistym.

Spotkałem niewiele osób trudniących się tworzeniem oprogramowania, które z taką samą pasją jak do nauki nowych technologii podchodziłyby do badania, zgłębiania i usprawniania własnego umysłu i wiedzy o nim. Nasz "procesor" kryje w sobie kilka rodzajów pamięci przechowujących informacje w zależności od okresu czasu, działające podobnie do HashMapy (funkcja wyszukiwania klasy 0(1)). Dwie półkule mózgowe pełnia odmienne funkcje a efektywność ich współpracy osiąga niesamowite efekty, gdy fale w naszym mózgu obniżą się do 8-10Hz.

Na stronach tego bloga postaram się przedstawić dokładniej bogate i fascynujące aspekty z pogranicza współpracy tych dwóch niesamowitych bytów, jakimi są ludzi umysł oraz poczciwy komputer krzemowy(do czasu).

Ps.
Oczywiście komputer, z którym się komunikujemy może posiadać pewien stan nadany mu przez innych programistów, czyli po prostu pewien odziedziczony kod, który sprawi wrażenie, że program zachowuje się nieracjonalnie a wręcz stroi focha, ale to bardziej problem czysto ludzkiej komunikacji.

1 komentarz:

  1. Czołem!

    Ale ześ dał opis bloga w headerze - musiałem dwa razy przeczytać aby zrozumieć :)

    Będę zaglądał!

    pozdrawiam!

    Tomek

    OdpowiedzUsuń